W codziennej pogoni za pieniędzmi, karierą i reputacją narażamy nasze umysły i ciała na pracę w bardzo intensywnym tempie. Często nie potrafimy go zwolnić, bo czas ucieka, a nam wydaje się, że pozostało tak dużo do zrobienia, że nie dany jest nam odpoczynek. Śpimy o połowę za mało, jadamy nieregularnie, nie uprawiamy sportów, kisimy się w czterech ścianach… Efekty? Zaczynają doskwierać nam chandra i ciągłe zmęczenie. Możemy szybko sobie z tym poradzić. Doraźnie, zastosujmy naprzemienny ciepły i chłodny prysznic, który powinien nas orzeźwić. Podobnie zadziałać może inhalacja olejkami aromatycznymi, podgrzewanymi w specjalnym kominku. Ożywienie może nastąpić także po wypiciu naparu z żeń-szenia czy miłorzębu japońskiego.

Kolejnym sposobem na natychmiastowy przypływ energii jest masaż całego ciała, który nie tylko odpręża, ale także regeneruje siły witalne organizmu. Aby zmęczenie nas już więcej nie dopadało pomyślmy o zmianie nawyków. Kładźmy się spać o tej samej godzinie i śpijmy codziennie tak samo długo, przynajmniej siedem godzin na dobę. Wietrzmy nasze sypialnie, aby atmosfera w nich sprzyjała wypoczynkowi. Zmieńmy dietę. Jedzmy regularnie, kilka małych posiłków dziennie, obowiązkowo pamiętając o kilku porcjach warzyw i owoców. W okresach zwiększonego zapotrzebowania na energię, spożywajmy dużo węglowodanów. Zaprzestańmy patrzenia godzinami w ekrany telewizorów, smartfonów i komputerów. Wychodźmy na spacery, a jak mamy możliwość zajmijmy się uprawianiem jakiegoś sportu. Równie ważne co zmiana nawyków jest pozbycie się destrukcyjnego stresu. Związane z nim procesy zachodzące w naszych ciałach wyczerpują nasze zapasy energii w zastraszającym tempie.

Dlatego jeśli chcemy pożegnać ciągłe zmęczenie, musimy unikać sytuacji stresogennych. Kiedy zaś stres już wkradnie się w nasze życie, musimy się go jak najszybciej pozbyć. Zrelaksujmy się, wyciszmy umysł, pomedytujmy, posłuchajmy muzyki. Skończmy w momencie, w którym poczujemy, że uwolniliśmy się od negatywnych emocji. Ciągłe zmęczenie jest naszą zmorą. Niestety, prawda jest bolesna – sami sobie je fundujemy. Możemy przecież temu zaradzić. Wystarczy abyśmy bardziej dbali o stan naszego umysłu i ciała.